min., pieczenie 20 min.
Roladki mięsne ze śliwkami i serem pleśniowym - takie roladki bardzo wygodnie piecze się zimą na świeżym powietrzu, ponieważ można je w całości przygotować wcześniej w domu, a wystarczy, że na zewnątrz mięso w folii wrzucisz na grill i w trakcie pieczenia kilkukrotnie obrócisz.

SKŁADNIKI
- 10 sztuk chudej polędwiczki wieprzowej (kotlety)
- 30 śliwek (po 3 sztuki)
- 1 opakowanie serka pleśniowego Memel Blue z niebieską pleśnią
- 1 łyżka. suszony tymianek
- sól, mielony czarny pieprz (do smaku)
Do sosu:
- 17:00 gęsty jogurt grecki
- 1 łyżka. tarty chrzan
- 1 łyżka. oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
- 1 łyżka. sok z cytryny
- 1 łyżka. cukier
- sól i mielony czarny pieprz (do smaku)
Do gotowania będziesz potrzebować:
- folia
- drewniane wykałaczki
PRZYGOTOWANIE
Ten wspaniały przepis udostępnił czytelnik Jelena Rimavičienė. Bardzo mi smakowały te bułeczki, bo wieprzowina świetnie komponuje się z suszonymi śliwkami, a ser pleśniowy do smarowania to jeden z ulubionych dań mojej rodziny.
Roladki ze śliwkami zrobiłam całkowicie według przepisu Jeleny, tyle że nie piekłam ich w domowym piekarniku, a na grillu plenerowym i podałam je z jogurtem greckim i sosem chrzanowym.
Takie steki bardzo wygodnie grilluje się zimą na świeżym powietrzu, gdyż można je w całości przygotować wcześniej w domu, a na zewnątrz pozostaje tylko mięso zawinięte w folię, wrzucone na grill i kilkakrotnie obrócone podczas pieczenia. Dzięki temu nie będziesz musiał zmarznąć ani zabrudzić rąk podczas gotowania, bo mięso będzie starannie owinięte w folię, dzięki czemu będziesz mógł ogrzać dłonie napojem w oczekiwaniu na steki gorący sok jabłkowy .
Ugotowałam to danie na podwórku kamienicy, przenośne Cobba grill był do tego idealny, ponieważ prawie nie wytwarza dymu. Kiedy skończyliśmy gotować, zabraliśmy grilla do domu i osobno umyliśmy go w zmywarce. Bardzo wygodna rzecz.
Kawałki mięsa delikatnie szturchałam drugą stroną długiego noża, żeby je nieco „rozrzedzić”, ale bardzo delikatnie, nie niszcząc przy tym struktury mięsa. Kawałki natarłam przyprawami i posmarowałam z jednej strony serem pleśniowym, a na każdym kawałku mięsa ułożyłam po trzy czyste, namoczone w wodzie śliwki. Mięso zwinęłam w rulon, zabezpieczyłam w kilku miejscach drewnianymi patyczkami i każdy z osobna zawinęłam w folię.
Składniki na sos dokładnie wymieszałam widelcem na gładką masę i przelałam je do zakręcanego pojemnika, który można łatwo transportować.
Bułki upiekłam na grillu, na rozżarzonych węglach. Jeśli gotujesz na grillu z pokrywką, przykryj go, będziesz musiał mniej obracać, a steki ugotują się szybciej, gdzieś w 15-20 minut. Jeśli Twój grill nie ma pokrywki, od czasu do czasu przewróć steki na drugą stronę i smaż jeszcze 5 minut.
Tuż przed końcem pieczenia delikatnie otwórz folię od góry i pozwól stekowi zarumienić się na kilka minut. Sprawdź nożem, czy steki są całkowicie ugotowane, jeśli tak, następnie odwiń folię i podawaj z jogurtowym sosem chrzanowym. Oczywiście najwygodniej byłoby wyjąć pałeczki z bułek przed podaniem, ale ponieważ jada się je na zewnątrz, zjadacze mogą je też samodzielnie wyjąć.
Pyszne grille na świeżym powietrzu!
P.S. Oczywiście takie bułeczki można upiec również w domowym piekarniku. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 20-25 minut.
Źródło przepisu: Kuchnia Sezonowa